O tym jak Wulkana i Floriana ochrzczono
Pewnego grudniowego wieczoru 2018 roku świętowaliśmy pod remizą OSP przyjazd nowiutkiego samochodu średniego bojowego. To było wydarzenie długo oczekiwane i radosne w dziejach naszej miękińskiej jednostki. Od tego czasu dużo się wydarzyło, dobrego i niedobrego. Potem kupiono jeszcze jeden samochód tym razem lekki i znowu się okazało, że tak nie bardzo jest czym zapłacić, bo ktoś na coś liczył, czegoś nie dopilnował… Mijały miesiące i lata i przyszedł czas na długo odwlekany chrzest. Najwyższy czas, bo oba samochody już dawno wyrosły z wieku niemowlęcego.

Chrzest połączono z obchodami 95-lecia OSP Miękinia.
Uroczystość odbyła się 17 września 2022 roku przy Remizie OSP. Samochody otrzymały imiona Wulkan i Florian. Chrzestnymi zostali dh Barbara Kurdziel i dh Stanisław Lasoń, oraz Pani Lucyna Gregorczyk i Pan Mirosław Kłosowski. Uroczystość zaszczycili zaproszeni goście, a zasłużeni druhowie otrzymali odznaczenia. Przebieg całej uroczystości szczegółowo opisany można znaleźć na łamach Magazynu Krzeszowickiego. Są tam wszystkie ważne informacje, chronologicznie uporządkowane. Nie będziemy ich powtarzać, odsyłamy do artykułu, tutaj zamieszczamy kopię, a skupimy się na nieco luźniejszej relacji.
W uroczystości nie uczestniczył nikt ze stałych autorów wpisów na tej stronie, od strażaków też tekstu nie dostaliśmy więc o notatkę poproszony został jeden z zaproszonych gości. Notatkę przesłał, co prawda z adnotacją, że do publikacji raczej się nie nadaje, ale czasem warto popatrzeć z boku, przez pryzmat osoby nie znającej strażackich zwyczajów, więc po niewielkiej cenzurze, pozwalamy sobie zacytować, a autora do stałego składu redakcji zapraszamy.
„Reasumując całe wydarzenie, to ludzi mało, mieszkańcy chyba nie wiedzieli o wydarzeniu bo było ich jak na lekarstwo, a wydawało by się, że na mszę to chyba troszkę ludzi by się zjawiło gdyby np. choćby z Miękini busami zostali dowiezieni, bo starsi ludzie na nogach nie dojdą. Msza Polowa ciekawa, kazanie ładne i mądre, ksiądz na kotleta nie przyszedł, a dlaczego nie wiadomo. Po mszy i całej uroczystości poświęcenia, rozbicia szampana przemaszerowaniu jednostek strażackich, podziękowaniu wszystkim nastał moment gdzie wszyscy strażacy z gminy, a było chyba tylko 5 jednostek, może 6 weszli na salę wraz z gośćmi zaproszonymi. Cała sala się zapełniła. Kto pragnął zrobić sobie kawę czy herbatę podszedł do wodopoju i tak się kotłowali przy przygotowywaniu ciepłego napoju, a było zimno tego dnia. Jak już wszyscy zasiedli rozpoczął się proces rozdawania przysłowiowego kotleta z ziemniakami i surówką. Panie dość szybko się uwinęły z zadaniem. W między czasie naczelnik ze swoją świtą rozniósł napoje. Już się wydawało że towarzystwo przy jedzonku i wspomnianych napojach zacznie biesiadować, a tu o dziwo moim oczom zaczęły się pokazywać puste stoły. Ku mojemu zdziwieniu w ciągu 15min cała sala została opuszczona. Strażacy z okolicznych jednostek zjedli kotleta zabrali flaszeczkę pod pachę i pojechali, a za nimi rozpoczął się exodus notabli i nim się zorientowałem zostałem sam z kilkoma osobami. Za mną przy jeszcze jednym stole siedziało kilku znanych mieszkańców Miękini którzy lubią zasiąść i coś zakąsić. Cała biesiada trwała chyba mniej niż godzinę. Jak się zorientowałem że chyba trzeba iść bo sam nie będę siedział, wstałem, pożegnałem się, wpisałem się do księgi pamiątkowej jako przedstawiciel Stowarzyszenia Zielona Energia Miękini i wsiadam do samochodu i odjechałem. Moim zdaniem wydarzenie mogło być fajne i efektowne ale było źle zorganizowane choć klika elementów było w porządku.”
A ja, na zakończenie, jako strażak na wylocie, dodam kilka słów od siebie. Samochody są ważne, od nich często zależy skuteczność akcji. Nie powinny być jednak najważniejszym celem i główną ambicją zarządu. Gdzieś w tym wszystkim znikają ludzie, siada atmosfera. Czas na zmianę priorytetów, bo Ochotnicza Straż Pożarna to przede wszystkim ludzie, cudowni, zaangażowani, gotowi nieść pomoc i to oni powinni być najważniejsi.
Autorem tekstu jest Małgorzata Klimek, notatkę z uroczystości sporządził Rafał Dudek.
Zdjęcia wykonała Edyta Jońska.





















